Ten artykuł stanowi kompleksowy przewodnik dla rodziców i opiekunów, którzy podejrzewają u swojego dziecka zaburzenia sensoryczne. Ma on za zadanie wyjaśnić, czym są te zaburzenia, jak je rozpoznać na różnych etapach rozwoju, jakie są ich przyczyny, a także przedstawić szczegółowy proces diagnozy i dostępne formy skutecznej pomocy w Polsce, budując poczucie wsparcia i nadziei. Wiem, że perspektywa, że coś jest „nie tak” z naszym dzieckiem, może być przerażająca, ale chcę Państwa zapewnić, że zrozumienie problemu to pierwszy i najważniejszy krok do skutecznej pomocy.
Zaburzenia sensoryczne u dzieci kompleksowy przewodnik dla zaniepokojonych rodziców
- Zaburzenia przetwarzania sensorycznego (SPD) to dysfunkcja neurologiczna, w której mózg nieprawidłowo odbiera i interpretuje bodźce zmysłowe, dotykając 10-15% dzieci w Polsce.
- Objawy różnią się w zależności od wieku dziecka od problemów ze snem u niemowląt, przez wybiórczość pokarmową u maluchów, po trudności z koncentracją i koordynacją u przedszkolaków i uczniów.
- Wyróżnia się nadreaktywność (nadwrażliwość), podreaktywność (niedowrażliwość) oraz poszukiwanie sensoryczne, a także zaburzenia motoryczne (dyspraksja).
- Diagnozę stawia certyfikowany terapeuta SI po 3-4 spotkaniach, obejmujących wywiad, obserwację i testy, a jej koszt to około 650-1300 zł.
- Skuteczną pomocą jest terapia integracji sensorycznej (SI) w formie "naukowej zabawy" oraz "dieta sensoryczna" do stosowania w domu i w placówkach edukacyjnych.
- Istnieją liczne fundacje i grupy wsparcia, które oferują pomoc rodzicom dzieci z zaburzeniami sensorycznymi.
Czym jest integracja sensoryczna i dlaczego to fundament rozwoju?
Integracja sensoryczna to nic innego jak zdolność naszego mózgu do odbierania, organizowania i interpretowania informacji, które docierają do nas ze wszystkich zmysłów zarówno tych dobrze znanych, jak wzrok czy słuch, jak i tych mniej oczywistych, jak zmysł równowagi czy czucia głębokiego. To niezwykle złożony proces neurologiczny, który rozpoczyna się już w życiu płodowym i jest fundamentem dla prawidłowego rozwoju dziecka. Dzięki sprawnej integracji sensorycznej, dziecko uczy się świadomości własnego ciała, planowania ruchów, koncentracji i radzenia sobie z wyzwaniami otoczenia. Kiedy ten proces przebiega bez zakłóceń, świat staje się dla dziecka zrozumiały i przewidywalny, co pozwala mu na swobodne odkrywanie i naukę.
Gdy mózg "źle odczytuje świat": proste wyjaśnienie zaburzeń przetwarzania sensorycznego
Wyobraźmy sobie, że nasz mózg jest jak bardzo zaawansowany komputer, który przetwarza wszystkie dane z otoczenia. Kiedy mówimy o zaburzeniach przetwarzania sensorycznego (SPD), to tak, jakby ten komputer otrzymywał dane, ale nie potrafił ich prawidłowo odczytać, zorganizować lub zinterpretować. W efekcie, świat dla dziecka staje się chaotyczny i niezrozumiały. Bodźce, które dla większości z nas są neutralne, dla dziecka z SPD mogą być przytłaczające, bolesne lub wręcz niezauważalne. Dotyczy to wszystkich zmysłów: dotyku, wzroku, słuchu, smaku, węchu, a także zmysłu równowagi (układ przedsionkowy) i czucia głębokiego (propriocepcja), który odpowiada za świadomość położenia naszego ciała w przestrzeni. To właśnie ta "zła interpretacja" bodźców prowadzi do trudności w codziennym funkcjonowaniu.
Czy to częsty problem? Skala zjawiska w Polsce w liczbach
Zaburzenia przetwarzania sensorycznego nie są rzadkością, choć często bywają niediagnozowane lub mylone z innymi problemami. Szacuje się, że w Polsce problem ten może dotyczyć od 10% do nawet 15% populacji dziecięcej. To oznacza, że w każdej grupie przedszkolnej czy klasie szkolnej może znajdować się kilkoro dzieci, które zmagają się z trudnościami w zakresie integracji sensorycznej. Świadomość skali tego zjawiska jest kluczowa, abyśmy jako rodzice i społeczeństwo byli bardziej wyczuleni na sygnały wysyłane przez dzieci i mogli im odpowiednio pomóc.

Objawy zaburzeń sensorycznych: jak rozpoznać je w każdym wieku?
Rozpoznanie zaburzeń sensorycznych wymaga wnikliwej obserwacji, ponieważ objawy mogą być bardzo różnorodne i zmieniać się wraz z wiekiem dziecka. Wczesne wychwycenie sygnałów jest jednak kluczowe, by jak najszybciej wdrożyć odpowiednie wsparcie.
Pierwsze sygnały alarmowe: na co zwrócić uwagę u niemowląt (0-1 rok)?
Już u najmłodszych dzieci możemy zaobserwować pewne zachowania, które mogą wskazywać na trudności sensoryczne. Warto zwrócić uwagę na:
- Problemy ze snem i ssaniem, które nie wynikają z innych przyczyn medycznych.
- Ciągła płaczliwość i drażliwość, trudna do ukojenia.
- Niechęć do przytulania, prężenie się, unikanie bliskiego kontaktu fizycznego.
- Unikanie kontaktu wzrokowego lub bardzo krótki kontakt.
- Silne reakcje na dźwięki (np. nagły płacz na odgłos odkurzacza, blendera).
- Płacz podczas kąpieli lub czynności pielęgnacyjnych, takich jak obcinanie paznokci, mycie głowy, zmiana pieluchy.
Wybredny niejadek czy "trudny" dwulatek? Objawy u małych dzieci (1-3 lata)
W wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym objawy stają się często bardziej widoczne i mogą wpływać na codzienne funkcjonowanie dziecka:
- Ekstremalna wybiórczość pokarmowa, jedzenie tylko kilku konkretnych produktów, unikanie nowych konsystencji.
- Niechęć do brudzenia rąk, unikanie piaskownicy, malowania palcami, lepienia.
- Unikanie huśtawek i placów zabaw lub wręcz przeciwnie nadmierne poszukiwanie tego typu aktywności, bez lęku przed upadkiem.
- Problemy z równowagą, częste potykanie się, wpadanie na przedmioty.
- Opóźniony rozwój mowy.
- Wpadanie w histerię bez wyraźnego powodu, trudności w radzeniu sobie z frustracją.
W świecie przedszkola i szkoły: typowe zachowania dzieci z problemami sensorycznymi (3-7+ lat)
Gdy dziecko wkracza w wiek przedszkolny i szkolny, jego trudności sensoryczne mogą manifestować się w środowisku społecznym i edukacyjnym:
- Niezgrabność ruchowa, problemy z koordynacją, trudności w nauce jazdy na rowerze, łapania piłki.
- Trudności z czynnościami samoobsługowymi (ubieranie się, zapinanie guzików, jedzenie sztućcami).
- Problemy z koncentracją, łatwe rozpraszanie się, trudności w skupieniu uwagi na zadaniu.
- Nadpobudliwość lub wręcz przeciwnie apatia i brak inicjatywy.
- Trudności w relacjach z rówieśnikami (unikanie kontaktu lub zbyt intensywne, czasem agresywne zabawy).
- Problemy z nauką pisania i czytania, trudności z utrzymaniem narzędzia pisarskiego.
- Niska samoocena, frustracja z powodu niepowodzeń.
Różne oblicza zaburzeń sensorycznych: nadreaktywność, podreaktywność i poszukiwanie wrażeń
Zaburzenia przetwarzania sensorycznego to szeroki parasol, pod którym kryją się różne typy trudności. Najczęściej spotykamy się z zaburzeniami modulacji sensorycznej, ale warto też wiedzieć o zaburzeniach motorycznych o podłożu sensorycznym oraz zaburzeniach różnicowania sensorycznego. Zrozumienie, z jakim typem zaburzeń mierzy się nasze dziecko, jest kluczowe dla doboru odpowiedniej terapii i wsparcia.
Gdy metka drapie jak papier ścierny: wszystko o nadreaktywności sensorycznej
Nadreaktywność sensoryczna, często nazywana nadwrażliwością, to stan, w którym mózg dziecka reaguje zbyt silnie na bodźce, które dla większości ludzi są neutralne lub mało intensywne. Dla takiego dziecka, metka w ubraniu może denerwować tak, jakby drapał ją papier ścierny, a szum wiatru za oknem brzmieć jak ryk silnika. Dzieci nadreaktywne często unikają pewnych bodźców: mogą nie lubić głośnych dźwięków, jaskrawego światła, dotyku niektórych materiałów, a ich dieta bywa bardzo ograniczona ze względu na awersję do konkretnych konsystencji lub smaków. Ich reakcje mogą być bardzo gwałtowne krzyk, płacz, ucieczka, a nawet agresja, gdy są przebodźcowane. To zachowania obronne, mające na celu ochronę przed nieprzyjemnymi doznaniami.
Dlaczego nie czuje bólu i jest wiecznie "za spokojne"? Zrozumieć podreaktywność
Na przeciwległym biegunie nadreaktywności znajduje się podreaktywność sensoryczna, czyli niedowrażliwość. Dziecko z tym typem zaburzeń reaguje zbyt słabo na bodźce, potrzebując bardzo silnych wrażeń, aby w ogóle je zauważyć. Może się zdarzyć, że takie dziecko nie czuje bólu, gdy się uderzy, nie zauważa, że jest brudne, lub nie reaguje na swoje imię, gdy jest zajęte. Często są to dzieci, które wydają się być "za spokojne", bierne, mało aktywne. Mogą mieć trudności z utrzymaniem uwagi, wydawać się ospałe, a ich ruchy mogą być powolne i niezgrabne. Potrzebują intensywnych bodźców, aby ich układ nerwowy był "przebudzony" i mógł efektywnie funkcjonować.
Mały "niszczyciel" w ciągłym ruchu: czym jest poszukiwanie sensoryczne?
Poszukiwanie sensoryczne to trzeci typ zaburzeń modulacji, w którym dziecko aktywnie i kompulsywnie poszukuje intensywnych wrażeń sensorycznych. To często te dzieci, które są "w ciągłym ruchu", nie potrafią usiedzieć w miejscu, uwielbiają się kręcić, skakać, zderzać z innymi, mocno się przytulać. Mogą wkładać do buzi przedmioty, które nie są jedzeniem, wąchać wszystko dookoła, dotykać każdej powierzchni. Ich układ nerwowy potrzebuje silnych bodźców, aby czuć się "nasyconym" i funkcjonować optymalnie. Niestety, ich zachowania często bywają mylone z niegrzecznością czy brakiem wychowania, podczas gdy są to sposoby na regulację własnego układu nerwowego.Gdy ciało odmawia posłuszeństwa: o dyspraksji i problemach z ruchem
Zaburzenia motoryczne o podłożu sensorycznym to kolejna kategoria, do której zalicza się między innymi dyspraksja (inaczej zaburzenia planowania motorycznego) oraz zaburzenia posturalne. Dziecko z dyspraksją ma trudności z planowaniem i wykonaniem nowych, nieznanych ruchów. Może mieć problem z nauką jazdy na rowerze, łapania piłki, wiązania sznurowadeł czy wykonywania sekwencji ruchów, mimo że fizycznie jest w stanie je wykonać. Ruchy są często niezgrabne, nieprecyzyjne, a nauka nowych umiejętności motorycznych zajmuje znacznie więcej czasu i wymaga większego wysiłku. Z kolei zaburzenia posturalne objawiają się trudnościami z utrzymaniem prawidłowej postawy ciała, stabilizacją, a także obniżonym lub wzmożonym napięciem mięśniowym, co wpływa na ogólną koordynację i równowagę.
Przyczyny zaburzeń sensorycznych: co wpływa na ich rozwój?
Zrozumienie przyczyn zaburzeń sensorycznych jest złożone, ponieważ zazwyczaj nie ma jednego, prostego wytłumaczenia. Często jest to splot wielu czynników, które wzajemnie na siebie oddziałują. Jako rodzic, wiem, jak ważne jest, by spróbować zrozumieć, skąd biorą się te trudności, choć muszę podkreślić, że nie zawsze jesteśmy w stanie wskazać jedną konkretną przyczynę.
Rola genów i dziedziczenia: czy to może być rodzinne?
Badania wskazują, że predyspozycje genetyczne odgrywają istotną rolę w rozwoju zaburzeń przetwarzania sensorycznego. Oznacza to, że jeśli w rodzinie występowały podobne trudności u rodziców, dziadków czy rodzeństwa, istnieje większe prawdopodobieństwo, że dziecko również będzie miało problemy z integracją sensoryczną. Nie jest to jednak reguła i nie oznacza, że każdy członek rodziny będzie miał te same objawy czy ten sam stopień nasilenia. Geny mogą jedynie zwiększać ryzyko, ale nie determinują problemu w 100%.
Wpływ okresu ciąży i porodu na rozwój sensoryczny dziecka
Okres prenatalny i okołoporodowy to czas intensywnego rozwoju układu nerwowego, dlatego wszelkie zakłócenia w tym okresie mogą mieć wpływ na integrację sensoryczną. Czynniki ryzyka obejmują:
- Stres matki w czasie ciąży, który może wpływać na rozwój mózgu dziecka.
- Używanie używek (alkohol, papierosy) przez matkę.
- Przyjmowanie niektórych leków, które mogą mieć wpływ na rozwój płodu.
- Infekcje przebyte przez matkę w ciąży.
- Wcześniactwo i niska masa urodzeniowa.
- Niedotlenienie okołoporodowe.
- Cesarskie cięcie (choć nie jest to bezpośrednia przyczyna, może wiązać się z brakiem naturalnej stymulacji sensorycznej, którą dziecko otrzymuje podczas porodu siłami natury).
Znaczenie wczesnych doświadczeń i otoczenia
Środowisko, w którym dziecko się rozwija, ma ogromne znaczenie dla kształtowania się jego układu sensorycznego. Długa hospitalizacja w pierwszych miesiącach życia, ograniczona stymulacja sensoryczna (np. brak możliwości swobodnego ruchu, różnorodnych bodźców dotykowych, wzrokowych czy słuchowych) we wczesnym dzieciństwie, mogą negatywnie wpłynąć na prawidłowy rozwój integracji sensorycznej. Mózg potrzebuje różnorodnych doświadczeń, aby nauczyć się prawidłowo przetwarzać bodźce. Dlatego tak ważne jest, aby zapewnić dziecku bogate, ale jednocześnie bezpieczne i uporządkowane środowisko, które wspiera jego rozwój.

Diagnoza zaburzeń SI w Polsce: praktyczny przewodnik dla rodziców
Kiedy już zauważymy niepokojące objawy, naturalnym krokiem jest poszukiwanie profesjonalnej diagnozy. W Polsce proces ten jest dobrze ugruntowany, choć wymaga od rodziców nieco zaangażowania. Chcę Państwa przeprowadzić przez ten proces krok po kroku, abyście wiedzieli, czego się spodziewać.
Kto może postawić diagnozę? Do jakiego specjalisty się udać?
Diagnozę zaburzeń integracji sensorycznej w Polsce może postawić wyłącznie certyfikowany terapeuta integracji sensorycznej. To kluczowa informacja! Taki specjalista to zazwyczaj psycholog, pedagog, fizjoterapeuta lub logopeda, który ukończył specjalistyczne studia podyplomowe z zakresu integracji sensorycznej i posiada odpowiedni certyfikat Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów Integracji Sensorycznej (PSTIS). Ważne jest, aby upewnić się, że wybrany terapeuta posiada aktualne uprawnienia, co można sprawdzić na stronie PSTIS.
Jak wygląda wizyta diagnostyczna? Przebieg, narzędzia i czas trwania
Proces diagnostyczny jest kompleksowy i zazwyczaj rozłożony na 3-4 spotkania, aby terapeuta mógł dokładnie poznać dziecko i jego funkcjonowanie. Oto jego typowy przebieg:
- Szczegółowy wywiad z rodzicami: Na pierwszym spotkaniu terapeuta zbiera wyczerpujące informacje na temat przebiegu ciąży, porodu, wczesnego rozwoju dziecka, przebytych chorób oraz wszelkich niepokojących zachowań i trudności, jakie rodzice obserwują w codziennym życiu.
- Wypełnienie kwestionariuszy: Rodzice proszeni są o wypełnienie specjalistycznych kwestionariuszy, które pomagają w usystematyzowaniu obserwacji i dostarczają dodatkowych danych.
- Obserwacja kliniczna: To kluczowy element diagnozy. Terapeuta obserwuje dziecko podczas swobodnej i kierowanej zabawy w specjalnie wyposażonej sali. Ocenia, jak dziecko reaguje na różne bodźce, jak planuje i wykonuje ruchy, jak radzi sobie z równowagą i koordynacją.
- Testy Południowokalifornijskie (dla dzieci powyżej 4. roku życia) lub inne narzędzia: W zależności od wieku dziecka i potrzeb, terapeuta może zastosować standaryzowane testy, które oceniają m.in. planowanie motoryczne, równowagę, koordynację ruchową i reakcje na bodźce sensoryczne.
Interpretacja wyników: co zawiera pisemna opinia i co z niej wynika?
Po zakończeniu wszystkich spotkań diagnostycznych, terapeuta analizuje zebrane dane i przygotowuje pisemną opinię. Jest to bardzo ważny dokument, który zawiera szczegółowy opis funkcjonowania sensorycznego dziecka, wnioski z obserwacji i testów, a także, co najważniejsze, zalecenia do terapii i pracy w domu. Opinia ta jest podstawą do dalszych działań i może być przydatna w przedszkolu czy szkole, aby nauczyciele mogli lepiej zrozumieć potrzeby dziecka i dostosować do nich środowisko.
Ile to kosztuje? Realne koszty diagnozy w polskich ośrodkach
Koszty diagnozy zaburzeń integracji sensorycznej w Polsce mogą się różnić w zależności od miasta i ośrodka. Z mojego doświadczenia wynika, że orientacyjnie należy przygotować się na wydatek rzędu od około 650 zł do 1300 zł za cały proces diagnostyczny (3-4 spotkania wraz z pisemną opinią). Warto pamiętać, że jest to inwestycja w przyszłość dziecka, która pozwala na wdrożenie skutecznej pomocy.
Terapia integracji sensorycznej: skuteczna "naukowa zabawa" dla Twojego dziecka
Diagnoza to pierwszy krok, ale prawdziwa praca zaczyna się podczas terapii. Terapia integracji sensorycznej (SI) to niezwykle skuteczna metoda, która, choć wygląda jak zabawa, jest ściśle zaplanowanym procesem, mającym na celu pomóc mózgowi dziecka w prawidłowym przetwarzaniu bodźców. Zapewniam Państwa, że to nie jest "samo bawienie się", ale "naukowa zabawa", która przynosi realne efekty.
Jak wygląda sala do terapii i dlaczego przypomina plac zabaw?
Sala do terapii integracji sensorycznej często przypomina raj dla dzieci to miejsce pełne huśtawek, podwieszanych platform, hamaków, basenów z piłeczkami, drabinek, materacy i różnorodnych faktur. Ten pozornie chaotyczny zestaw sprzętów ma bardzo konkretny cel. Wszystkie te elementy służą do dostarczania dziecku odpowiednio dobranych i kontrolowanych bodźców sensorycznych. Terapeuta wykorzystuje je, aby w angażujący sposób stymulować układ przedsionkowy (równowaga), proprioceptywny (czucie głębokie) i dotykowy, a także inne zmysły. Dzięki temu, że zajęcia mają formę zabawy, dziecko chętnie w nich uczestniczy, nie czując presji ani stresu, a jego mózg uczy się w naturalny sposób.
Huśtawki, koce obciążeniowe, faktury: kluczowe elementy terapii i ich cel
W terapii SI wykorzystuje się szeroki wachlarz aktywności, zawsze indywidualnie dopasowanych do potrzeb i profilu sensorycznego dziecka. Oto niektóre z nich:
- Huśtanie się, turlanie, kręcenie: Aktywności te intensywnie stymulują układ przedsionkowy, pomagając dziecku w rozwijaniu poczucia równowagi, koordynacji i orientacji w przestrzeni.
- Balansowanie na deskorolkach, piłkach, platformach: Wzmacnia mięśnie posturalne, poprawia stabilizację i planowanie ruchowe.
- Zabawy z materiałami o różnej fakturze (piasek, ryż, groch, masa plastyczna): Stymulują zmysł dotyku, pomagając w desensytyzacji (zmniejszaniu nadwrażliwości) lub zwiększaniu wrażliwości.
- Koce obciążeniowe, kamizelki, ściskanie: Dostarczają silnych bodźców proprioceptywnych, które pomagają w wyciszeniu, organizacji i świadomości ciała.
- Przeskakiwanie, czołganie się, pokonywanie torów przeszkód: Rozwijają planowanie motoryczne, koordynację bilateralną (współpracę obu stron ciała) i świadomość schematu ciała.
Celem tych wszystkich działań jest uczenie układu nerwowego dziecka, jak prawidłowo odbierać, organizować i interpretować bodźce, co przekłada się na lepsze funkcjonowanie w codziennym życiu.
Cierpliwość popłaca: jakich efektów można się spodziewać i po jakim czasie?
Terapia integracji sensorycznej to proces, który wymaga cierpliwości i regularności. Efekty nie pojawiają się z dnia na dzień, ale są zazwyczaj widoczne po kilku miesiącach systematycznych zajęć. Można spodziewać się poprawy w wielu obszarach, takich jak lepsza koncentracja, większa swoboda ruchowa, zmniejszenie nadwrażliwości lub zwiększenie reaktywności na bodźce, poprawa samoobsługi, lepsze radzenie sobie z emocjami, a także wzrost samooceny. Każde dziecko rozwija się w swoim tempie, dlatego ważne jest, aby nie porównywać postępów i zauważać nawet małe sukcesy. Kluczem jest konsekwencja i zaufanie do terapeuty.
Wspieranie dziecka z zaburzeniami sensorycznymi: dom i szkoła
Terapia w gabinecie terapeuty SI to jedno, ale równie ważne jest wspieranie dziecka w jego naturalnym środowisku w domu i w placówkach edukacyjnych. To właśnie tam spędza ono najwięcej czasu, a odpowiednie dostosowanie otoczenia i codzienne aktywności mogą znacząco wspomóc proces terapeutyczny.
Czym jest "dieta sensoryczna" i jak ją stworzyć dla swojego dziecka?
Pojęcie "dieta sensoryczna" brzmi intrygująco, ale nie ma nic wspólnego z jedzeniem. To zestaw zaleceń i aktywności do regularnego wykonywania w ciągu dnia, których celem jest regulacja układu nerwowego dziecka. Dieta sensoryczna jest zawsze indywidualnie dopasowana przez terapeutę SI i ma za zadanie dostarczać dziecku odpowiednich bodźców (lub ich unikać), aby utrzymać jego układ nerwowy w optymalnym stanie pobudzenia. Może obejmować np. krótkie przerwy na intensywny ruch, zabawy z ugniataniem plasteliny, noszenie kamizelki obciążeniowej przez określony czas, czy słuchanie spokojnej muzyki. Kluczem jest regularność i konsekwencja w stosowaniu zaleceń.Proste zabawy i aktywności domowe, które regulują układ nerwowy
Wiele prostych aktywności, które możemy włączyć w codzienny grafik dziecka, może pomóc w regulacji jego układu nerwowego. Jeśli dziecko jest nadreaktywne, warto skupić się na aktywnościach wyciszających i organizujących, takich jak mocne przytulanie, zawijanie w koc, zabawy z ciastoliną, budowanie baz z poduszek. Dla dzieci podreaktywnych lub poszukujących wrażeń, świetnie sprawdzą się intensywne zabawy ruchowe: skakanie na trampolinie, turlanie się po dywanie, zabawy z przeszkodami, pływanie, czy jazda na rowerze. Ważne jest, aby obserwować reakcje dziecka i dostosowywać aktywności do jego potrzeb i preferencji, zawsze kierując się wskazówkami terapeuty.
Jak dostosować otoczenie dziecka, by unikać przebodźcowania?
Stworzenie sprzyjającego środowiska w domu to podstawa. Jeśli dziecko jest nadwrażliwe, warto zadbać o ograniczenie bodźców: wyciszone kolory ścian, zasłony blokujące ostre światło, unikanie głośnej muzyki czy telewizora w tle. Dobrze jest zorganizować "kącik wyciszenia", gdzie dziecko może się schować, gdy czuje się przebodźcowane. Dla dzieci z podreaktywnością, otoczenie może być nieco bardziej stymulujące, ale zawsze w sposób kontrolowany. Kluczowe jest utrzymanie porządku i przewidywalności, co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad otoczeniem.
Współpraca z przedszkolem i szkołą: o co prosić i czego oczekiwać od nauczycieli?
Współpraca z placówkami edukacyjnymi jest niezwykle ważna. Nauczyciele, poinformowani o diagnozie i zaleceniach terapeuty, mogą wdrożyć wiele prostych, ale skutecznych rozwiązań:
- Dostosowanie miejsca w klasie: Posadzenie dziecka z dala od okna, drzwi czy głośnych kolegów, aby zminimalizować rozpraszacze.
- Pozwolenie na "gniotki" lub inne pomoce sensoryczne: Używanie w trakcie lekcji piłeczek antystresowych, gumowych opasek na krzesło, czy małych przedmiotów do manipulacji, które pomagają w koncentracji.
- Krótkie przerwy na ruch: Pozwolenie dziecku na szybkie wyjście do toalety, przyniesienie czegoś z innego pomieszczenia, czy wykonanie kilku przysiadów, aby rozładować napięcie.
- Organizacja "kącika wyciszenia": Miejsca, gdzie dziecko może się schować i uspokoić, gdy czuje się przebodźcowane.
- Użycie komunikatów wizualnych: Plan dnia, instrukcje obrazkowe, które pomagają dziecku w organizacji i przewidywaniu.
- Zrozumienie i akceptacja: Najważniejsze jest, aby nauczyciele rozumieli, że trudne zachowania dziecka wynikają z jego problemów sensorycznych, a nie ze złej woli.
Zaburzenia sensoryczne a spektrum autyzmu: podobieństwa i różnice
Często obserwuję, że rodzice, widząc objawy sensoryczne u swoich dzieci, od razu zastanawiają się, czy to nie autyzm. To naturalne skojarzenie, ponieważ wiele objawów może się nakładać. Ważne jest jednak, aby zrozumieć, że choć często występują razem, są to odrębne diagnozy neurologiczne.
Podobne objawy, ale inna diagnoza: kluczowe różnice
Zarówno dzieci z zaburzeniami sensorycznymi, jak i te ze spektrum autyzmu, mogą wykazywać nadwrażliwość na dźwięki, unikać dotyku, mieć trudności z jedzeniem czy prezentować powtarzalne zachowania. Kluczowa różnica leży jednak w podłożu tych zachowań i w całościowym obrazie funkcjonowania dziecka. W przypadku autyzmu, zaburzenia sensoryczne są jednym z elementów szerszego spektrum, które obejmuje przede wszystkim trudności w komunikacji społecznej i interakcjach, a także powtarzalne wzorce zachowań i zainteresowań. Dziecko z SPD, mimo trudności sensorycznych, zazwyczaj rozwija typowe dla wieku umiejętności społeczne i komunikacyjne, choć mogą być one utrudnione przez problemy z odbieraniem bodźców. Diagnoza autyzmu wymaga oceny tych trzech kluczowych obszarów, podczas gdy diagnoza SPD skupia się wyłącznie na przetwarzaniu sensorycznym.
Dlaczego większość dzieci ze spektrum autyzmu ma problemy sensoryczne?
Współwystępowanie zaburzeń sensorycznych u dzieci ze spektrum autyzmu jest bardzo częste szacuje się, że większość dzieci z autyzmem doświadcza trudności w przetwarzaniu bodźców sensorycznych. Wynika to z neurologicznych różnic w budowie i funkcjonowaniu mózgu, które leżą u podłoża autyzmu. Mózg osoby w spektrum autyzmu często inaczej przetwarza informacje, co prowadzi do nadwrażliwości, niedowrażliwości lub poszukiwania sensorycznego. Te problemy sensoryczne mogą znacząco wpływać na codzienne funkcjonowanie, utrudniając adaptację do zmieniającego się otoczenia, uczestnictwo w zajęciach grupowych czy nawiązywanie relacji. Dlatego terapia integracji sensorycznej jest często integralną częścią kompleksowego wsparcia dla dzieci ze spektrum autyzmu.
Gdzie szukać wsparcia? Organizacje i społeczności dla rodziców
Wiem, że rola rodzica dziecka z zaburzeniami sensorycznymi bywa wyzwaniem. Nie musicie Państwo przechodzić przez to sami. Istnieje wiele miejsc i osób, które oferują wsparcie, wiedzę i zrozumienie. Poszukiwanie pomocy to oznaka siły, nie słabości.
Polskie fundacje i stowarzyszenia: przegląd organizacji pomocowych
W Polsce działa wiele organizacji, które aktywnie wspierają dzieci z zaburzeniami rozwoju i ich rodziny. Warto zwrócić uwagę na:
- Fundacja SYNAPSIS: Znana z kompleksowego wsparcia dla osób z autyzmem, ale również oferująca pomoc w zakresie diagnozy i terapii zaburzeń rozwojowych, w tym sensorycznych.
- Fundacja ForKids: Skupia się na wspieraniu rozwoju dzieci, często oferując szeroki zakres terapii, w tym SI.
- Fundacja Savant: Działa na rzecz dzieci i młodzieży z różnymi wyzwaniami rozwojowymi, oferując m.in. wsparcie terapeutyczne.
- Polskie Towarzystwo Integracji Sensorycznej (PSTIS): To główne stowarzyszenie zrzeszające certyfikowanych terapeutów SI w Polsce. Na ich stronie można znaleźć listę uprawnionych specjalistów oraz wiele cennych informacji.
Warto poszukać również lokalnych fundacji i stowarzyszeń w swoim regionie, które często oferują bezpłatne konsultacje lub wsparcie finansowe.
Przeczytaj również: Zaburzenia SI a niepełnosprawność: Czy Twoje dziecko ma prawo do wsparcia?
Grupy wsparcia dla rodziców: siła społeczności
Niezwykle cennym źródłem wsparcia są grupy wsparcia dla rodziców dzieci z zaburzeniami sensorycznymi. Mogą to być zarówno spotkania stacjonarne, organizowane przez fundacje czy poradnie, jak i grupy online (np. na Facebooku). W takich miejscach można wymieniać się doświadczeniami, radami, a co najważniejsze poczuć, że nie jest się samemu z problemem. Inni rodzice często mierzą się z podobnymi wyzwaniami i mogą zaoferować praktyczne wskazówki, empatię i zrozumienie, którego czasem brakuje w codziennym otoczeniu. Siła społeczności jest ogromna i pozwala przetrwać trudniejsze chwile.
